Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wspomnienie lata

Cześć, Jesień zawitała pełną parą. U mnie wszyscy domownicy przeziębieni łącznie ze mną. Herbata z imbirem, koc i chusteczki to najlepsi przyjaciele. Z racji że mój paznokciowy leń ciągle mnie nie opuścił powspominajmy trochę ciepłych dni.  Jak lato to musi być kolorowo. Kwiaty i mocne nasycone barwy królują. Takie też życzenie było klientki. Kolejny to już raz siostrzyczka przyszła ze swoim pomysłem. Jestem za bardzo uległa co do nich. Jednak z bólem serca przyznaję, że pomysł wydawał się być dosyć kuszący.  Oczywiście wybrałyśmy Makear 531 który cieszy się dużym zainteresowaniem u moich modelek. Tak, mam inne lakiery ale te ostatnio są naszymi ulubieńcami i bardzo często wybieramy właśnie je.  Nie przeceniajmy jednak moich umiejętności, kwiaty które tworzą kontrast są naklejkami rzecz jasna ze sklepu  Raisin  . Bazą pod naklejkę są dwie cienkie warstwy 01 White Provocater oczywiście utwardzone. Jak ich używać pisałam  tutaj...

Turkus czy pomarańcza?

Cześć,           Jak syn marnotrawny powracam po kolejnej dłuższej nieobecności. Przyznaję, wymówka nie miałam czasu nie będzie prawdą. Czasu mam pod dostatkiem jednak moja wena gdzieś się zagubiła. Myśli idą w druga stronę a ukochane hobby odeszło na bok. Czasem tak bywa, to chyba znak że dojrzewam i powoli zmieniam priorytety... Serio mnie to przeraża.  Mimo, iż nie było mnie na blogu nie znaczy, że w temacie hybrydowym próżnowałam. Oj nie. Siostry by mi tego nie wybaczyły. Przystopowałam z zakupem nowych lakierów ale gadżety i akcesoria jak najbardziej. Stylizacji też dosyć sporo się nazbierało dlatego dziś nawiązując do poprzednich postów będą dwie.  Dwa posty wcześniej pokazywałam Wam cała moją kolekcję lakierów Makear. Na bogu był już 733 a dziś czas pokazać Wam kolejne dwa ale na pazurkach. Z tymi dwoma gagatkami wiąże się śmieszna historia o której pisałam wcześniej. Z powodu czeskiego błędu dostałam jeden lakier więcej co mn...

Weselne paznokcie

Cześć, Jak radzicie sobie z takimi upałami? Najpierw przez dwa tygodnie lało, teraz upały. Co z tą pogodą czy nie można tego jakoś wypośrodkować? Osobiście należę do osób którym wiecznie jest zimno jednak taka temperatura już mi się daje we znaki. W planach mam przysiąść przy wzornikach ale wykonanie idzie mi fatalnie nie mogę się zmotywować. Do postu zbierałam się od tygodnia.  Nadrabiając zaległości mojej dłuższej nieobecności, dziś chce Wam pokazać paznokcie które wykonałam mojej świadkowej, siostrze i bratowej na mój ślub. Jak na złość wszystkie postawiły na delikatne.  Przejdźmy do rzeczy. Pierwsze były paznokcie mojej świadkowej. Jak zawsze wzór i kolorystykę wybrała sobie sama. Wzór który sobie wybrała już kiedyś ćwiczyłam na wzornikach więc zostałam postawiona przed faktem dokonanym. Maja być te ;)  Nie ukrywam że inspiracją była stylizacja ze strony Semilaca. Pierwsze skrzypce gra tu Cotton Candy od Provocater. Bardzo lubimy ten kolor...

Chabrowy ideał Makear

Cześć, W ostatnim poście chwaliłam się Wam moimi nowościami. Czas więc pokazać Wam te cudeńka w akcji.  Często zdarza mi się uprzeć na jakiś konkretny kolor, tak właśnie było tym razem. Mam już kilka niebieskich lakierów w moich zbiorach ale ciągle szukałam właśnie TEGO. Długo wertowałam internet by znaleźć idealny odcień. W głowie miałam właśnie mój wymarzony, chabrowy ale z nutą błękitu. Jeśli ktoś wie o co mi chodzi. Wpadłam na dwa odcienie 733 i 761 z Makear. Długo biłam się z myślami który wybrać. Po licznych konsultacjach na grupach Makear zdecydowałam się na 733. Jak to oczywiście niezdecydowana Katarzyna ma w zwyczaju przez tydzień się zastanawiałam czy jednak nie zamówić jeszcze 761. Zdrowy rozsądek (mojego męża) wziął górę i uznałam że ten mi wystarczy. Nie potrzebuję aż tylu identycznych lakierów.  Zawsze jakoś zanim zacznę testy nowych zabawek muszą troszkę poczekać ale nie tym razem. Ten lakier nie mógł czekać. Musiałyśmy go od razu wypró...

Lakierowe nowości w moim kuferku

Cześć, Mimo oszczędzania na wesele przez te parę miesięcy mojej nieobecności kuferek powiększył się o kilka perełek. W domu mi mówią, że to już uzależnienie jednak takie mam małe widzi mi się. Kiedyś kupowałam tony ubrań, teraz mi się do odmieniło i wiecznie kupuję coś do paznokci. No cóż, ze skrajności w skrajność ;) Każda hybrydomaniaczka wie że na rynku jest całe multum firm które tylko kuszą swoimi zbiorami. W mojej głowie już miałam zarys mani ślubnego. Poszukując lakieru który miał być moją bazą, trafiłam na MakeAr.  Nie, nie od razu skusiłam się na taką ilość lakierów tego samego producenta. Zawsze robię rozeznanie. Facebook, Instagram, fora internetowe wtedy częściowo mogę wywnioskować czego się spodziewać. Skuszona bardzo pozytywnymi opiniami skusiłam się na dwa pierwsze kolory i top.  I tutaj bardzo śmieszna historia. Lakiery zamówiłam ze strony  matka polka hybrydowa  . Jak na szpilkach czekałam na kuriera, w paczce był mój bazowy l...

Paznokcie na szalony panieński

Cześć,  Maj i czerwiec to były dla mnie bardzo szalone i intensywne miesiące, które mi przeleciały w mgnieniu oka. Moją nieobecność mogę tłumaczyć przygotowaniami do tego najważniejszego dnia w życiu każdej kobiety i późniejszą podróżą poślubną.  Mimo, że mam kilka różnych setów dziś przedstawię Wam te które wykonałam na mój wieczór panieński.  Na pierwszy ogień idą paznokcie mojej siostry.  Wykonane na życzenie klientki. Bazą jest tutaj piękny błękitny 070 Blue Sky od Provocater. Na serdecznym na Shape Base białym żelem od Bluesky wykonałam delikatne zdobienie. Miało być wiosennie i wydaje mi się, że efekt został osiągnięty. Środki kwiatków to termiczny lakier od Neonail. Na malutkim oczywiście musiało coś błyszczeć więc wtarłam pyłek Diamond Stardust Provocater. Chyba mój ulubieniec.   Wszyscy którzy mnie znają wiedzą że nie byłam statystyczną Panna Młodą która na swój ostatni wieczór wybiera jasną kieckę. Co to to nie. ...

Mięta z blur effect od Nox Nails

Cześć, Witam Was po dłuższej nieobecności. Do najważniejszego dnia w moim życiu coraz bliżej przez co mam bardzo mało czasu. A jak czas był to znowu brak weny. Czas nadrobić zaległości.  W kolejce do prezentacji na blogu czekał ostatni z lakierów NOX Nails które zakupiłam czyli mięta.  W tym roku mamy piękną wiosnę albo nawet lato więc kolory pastelowe idealnie pasują do aury. Nowe kolekcje aż same się proszą o zakup. Jednak trzymam się postanowienia i nie kupuję skoro nie potrzebuję. Mięte połączyłam znowu z naklejkami z raisin-sklep.pl . Postawiłam na te z efektem blur. Rozmytych akwareli bądź mazaków.  Uznałam że takie będą tutaj pasować najlepiej. Jeśli chodzi o sam kolor. Musiałam położyć aż 3 warstwy by efekt mnie zadowolił. Mimo to moje wybredne oko przy dobrym świetle widziało lekkie prześwity. W lakierze na pędzelku są również widoczne takie kropeczki jakby słabo rozmieszany pigment. Nie zwróciłam uwagi na to przy pierwszym kontakcie. ...

Instagram