Przejdź do głównej zawartości

Chabrowy ideał Makear

Cześć,


W ostatnim poście chwaliłam się Wam moimi nowościami. Czas więc pokazać Wam te cudeńka w akcji. 

Często zdarza mi się uprzeć na jakiś konkretny kolor, tak właśnie było tym razem. Mam już kilka niebieskich lakierów w moich zbiorach ale ciągle szukałam właśnie TEGO. Długo wertowałam internet by znaleźć idealny odcień. W głowie miałam właśnie mój wymarzony, chabrowy ale z nutą błękitu. Jeśli ktoś wie o co mi chodzi. Wpadłam na dwa odcienie 733 i 761 z Makear. Długo biłam się z myślami który wybrać. Po licznych konsultacjach na grupach Makear zdecydowałam się na 733.



Jak to oczywiście niezdecydowana Katarzyna ma w zwyczaju przez tydzień się zastanawiałam czy jednak nie zamówić jeszcze 761. Zdrowy rozsądek (mojego męża) wziął górę i uznałam że ten mi wystarczy. Nie potrzebuję aż tylu identycznych lakierów. 

Zawsze jakoś zanim zacznę testy nowych zabawek muszą troszkę poczekać ale nie tym razem. Ten lakier nie mógł czekać. Musiałyśmy go od razu wypróbować. Czas przejść do testów. 


Po pierwszych maźnięciach już byłam zakochana. Pigmentacja to mistrzostwo. Jedna cienka warstwa a pazurek już był idealnie pokryty. Konsystencja pozwala na idealne dojście do skórek nie zalewając ich. Odcień w zależności od tego jakie światło pada jest inny. Czasem wydaje się być fioletowy, w słońcu piękny chabrowy, z kolei wieczorem wyglądał na ciemny granat. 

Ostatnio nie tylko nowe lakiery wpadły w moje ręce. Do grona błyskotek dołączył również niebieski brokat. Który wykorzystałam w tej stylizacji. 


Coś się musi błyszczeć, zawsze i koniec kropka. Myślałam czy zostawić go na mokro ale uznałam że błyszczący daje ładniejszy efekt. 



Jak Wam się podoba to połączenie? Siostra była zadowolona mimo że nie przepada za niebieskim. Kilka razy jeszcze tutaj zagości ale wszystko w swoim czasie.
Jestem ciekawa co aktualnie macie na swoich pazurkach?


Produkty które wykorzystałam:
* Shape Base Provocater,
* 733 Makear
* Top Nox Nails,
* brokat GabrielleNails
* oliwka Provocater,
* cienki pędzelek Vasco nr 5.





Pozdrawiam,
Kasia 

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi bardzo miło że poświęcasz chwilę na pozostawienie czegoś po sobie. Z chęcią zajrzę również na Twoją stronę.

Popularne posty z tego bloga

Krótkie nie znaczy gorsze.

Cześć, Każda kobieta marzy o długich paznokciach. Nie ukrywam, że takie też dużo lepiej się maluje. Łatwiej zabezpieczymy wolny brzeg czy nawet szybciej rozplanujemy sobie zdobienie. Ale co zrobić gdy nie możemy sobie pozwolić na takie dłuższe szpony? Czy to oznacza, że musimy rezygnować z zadbanych paznokci? Ja uważam, że nie. Jeśli chodzi o moje własne to preferuję średnią długość, jednak już za niedługo to też będzie się musiało zmienić. Nie zrozumcie mnie źle nie mam w zamiarze krytykować tutaj kogokolwiek.  Po takim wstępie czas przejść do rzeczy. Dziś chcę Wam pokazać dwie stylizacje na bardzo krótkich paznokciach.  Gdy płytka paznokcia jest osłabiona warto dać jej odpocząć. Tak też zaleciłam mojej kuzynce. Po żelach paznokcie miała bardzo miękkie i obawiałam się czy bardziej sobie nie zaszkodzi kładąc znowu hybrydę. Poleciłam jej kurację olejkiem rycynowym i herbacianym. Nie, nie jestem dermatologiem ale te dwa specyfiki sprawdziły się u mojej siostry i u mni...

Bordo skrzat

Cześć,  W ostatnim wpisie pokazywałam Wam moje pomysły na wzorki świąteczne. Pozostając w tej tematyce udało mi się zmalować jeszcze kilka propozycji lecz zamiast pokazywać Wam wzorniki przejdę od razu do stylizacji.  Pierwsza opcja świątecznych paznokci u mnie to o dziwo nie reniferki. Tak jak w zeszłym roku kolor bez którego nie wyobrażam sobie stylizacji to Mystery Wine od Provocater. Dla mnie to ideał na okres świąteczny. Ciemna bordowa baza z jakby złotymi drobinkami idealnie pasuje.  Wiem, że pazurki są krótkie i było to dla mnie małe wyzwanie żeby zmieścić tutaj skrzata ale uważam że wyszło super.  Przejdźmy do samego zdobienia:  Paznokcie jak zawsze pokryłam bazą flexi Mistero Milano,   na wszystkich oprócz serdecznego położyłam dwie cienkie warstwy  Mystery Wine Provocater. Na tło dla skrzata wybrałam Grey 1 od Niuqi .  W pierwszej kolejności malujemy nos jaśniejszym odcieniem beżu u mnie Victoria Vynn i utward...

Bo jeden lakier to za mało.

Cześć, Nad inwestycją w zestaw lakierów hybrydowych długo się zastanawiałam. Nie była to pochopna decyzja, bo wydatek nie mały. Pierwsze lakiery kupiłam w marcu 2017 i od tego czasu moja prywatna kolekcja ciągle się powiększa.  Z racji że najgorsze dolegliwości już za mną uznałam, że mogę się zabrać za porządki. Plan był ambitny bo miał być porządek w szafie i komodzie. Skończyło się jak zawsze, a mianowicie uporządkowałam tylko jedną szufladę ale za to tą najcenniejszą- tą z moimi perełkami.  Wszystkie lakiery które były stare, przeterminowane czy już nie używane wyrzuciłam. Wzorniki poukładałam i opisałam te które nie były. Zapasy też ogarnięte i uporządkowane. Gdy skończyłam uznałam, że pokaże Wam to co udało mi się nazbierać za okres półtora roku.  Łącznie mam 57 sztuk lakierów kolorowych i brokatowych. Nie policzyłam tutaj baz i topów które mam. Dobrze, że mój mężuś tu nie zagląda bo gdyby się dowiedział mogłoby się to źle dla mnie skończyć;)...

Instagram