Przejdź do głównej zawartości

Kocie oko Vasco

Cześć,

Początkiem roku na rynku lakierów hybrydowych królowała kolekcja kociego oka jednak troszkę bardziej "odpicowanego". Tym razem firmy kosmetyczne postawiły na efekt 3D bądź galaxy. Nowe podrasowane kocie oko mieni się różnymi kolorami. 

Skoro nowość na rynku to i ja nie mogłam się temu oprzeć. Już w poprzednim poście wspominałam Wam, że swojego kota zakupiłam z firmy Vasco. Mają oni w swojej ofercie aż 6 różnych kolorów a kolekcja nazywa się GALAXY CAT EYE są dostępne tutaj. Wybrałam kolor 137 Fobos który ma odcienie ciemnego różu może delikatnie fioletu a przy świetle dziennym zauważyłam też troszkę zieleni. 


Od razu przyznaję, że akurat do takiego połączenia zainspirowała mnie stylizacja znaleziona na Instagramie. By uzyskać pełny efekt głębi wpierw musimy nałożyć czarny lakier i go utwardzić. Pamiętamy że musimy nałożyć bardzo cienką warstwę i utwardzić 2 razy dłużej by lakier się nie zmarszczył. Sama już nie raz to przerabiałam. Ja nałożyłam 2 cienkie warstwy 031 BLACK DIAMOND potem jedną właśnie mojego kociego oka przed utwardzeniem w ruch idzie SEMILAC MAGNETIC PEN może być użyty specjalny magnes podobno nawet taki z lodówki też się nadaje. Jeśli chodzi o wzór to już dowolność. Z racji że nie mam długich paznokci postawiłam na przekątną kreskę. Na pozostałych paznokciach wylądował 039 COTTON CANDY PROVOCATER delikatny cukierkowy róż. 







Jak widać na zdjęciach w zależności od światła i kąta jego padania kolor wydaję się inny. Mi bardzo się to podoba. Mam jeszcze jedno kocie oko ale gdybym miała wybierać to o wiele bardziej mi się podoba i coś czuję że zagości tu jeszcze parę razy. Jestem ciekawa czy Wy macie w swojej kolekcji takie lakiery? Co myślicie o takim zestawieniu? 

Produkty których użyłam:

* Shape Base Provocater, 
* 031 Black Diamond Semilac, 
* 039 Cotton Candy Provocater, 
* 137 Fobos Galaxy Cat EYE Vasco
* Top No Wipe Bluesky
* oliwka Provocater

Zdjęcia robię NIKONEM D60


Pozdrawiam, 
Kasia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Krótkie nie znaczy gorsze.

Cześć, Każda kobieta marzy o długich paznokciach. Nie ukrywam, że takie też dużo lepiej się maluje. Łatwiej zabezpieczymy wolny brzeg czy nawet szybciej rozplanujemy sobie zdobienie. Ale co zrobić gdy nie możemy sobie pozwolić na takie dłuższe szpony? Czy to oznacza, że musimy rezygnować z zadbanych paznokci? Ja uważam, że nie. Jeśli chodzi o moje własne to preferuję średnią długość, jednak już za niedługo to też będzie się musiało zmienić. Nie zrozumcie mnie źle nie mam w zamiarze krytykować tutaj kogokolwiek.  Po takim wstępie czas przejść do rzeczy. Dziś chcę Wam pokazać dwie stylizacje na bardzo krótkich paznokciach.  Gdy płytka paznokcia jest osłabiona warto dać jej odpocząć. Tak też zaleciłam mojej kuzynce. Po żelach paznokcie miała bardzo miękkie i obawiałam się czy bardziej sobie nie zaszkodzi kładąc znowu hybrydę. Poleciłam jej kurację olejkiem rycynowym i herbacianym. Nie, nie jestem dermatologiem ale te dwa specyfiki sprawdziły się u mojej siostry i u mni...

Bordo skrzat

Cześć,  W ostatnim wpisie pokazywałam Wam moje pomysły na wzorki świąteczne. Pozostając w tej tematyce udało mi się zmalować jeszcze kilka propozycji lecz zamiast pokazywać Wam wzorniki przejdę od razu do stylizacji.  Pierwsza opcja świątecznych paznokci u mnie to o dziwo nie reniferki. Tak jak w zeszłym roku kolor bez którego nie wyobrażam sobie stylizacji to Mystery Wine od Provocater. Dla mnie to ideał na okres świąteczny. Ciemna bordowa baza z jakby złotymi drobinkami idealnie pasuje.  Wiem, że pazurki są krótkie i było to dla mnie małe wyzwanie żeby zmieścić tutaj skrzata ale uważam że wyszło super.  Przejdźmy do samego zdobienia:  Paznokcie jak zawsze pokryłam bazą flexi Mistero Milano,   na wszystkich oprócz serdecznego położyłam dwie cienkie warstwy  Mystery Wine Provocater. Na tło dla skrzata wybrałam Grey 1 od Niuqi .  W pierwszej kolejności malujemy nos jaśniejszym odcieniem beżu u mnie Victoria Vynn i utward...

Moja mała kolekcja Provocater

Cześć, Hybrydami zaczęłam się "bawić" równo rok temu dlatego postanowiłam zrobić sobie małe podsumowanie. Dziś jego pierwsza część ale jakby najważniejsza.  By wykonać paznokcie trzeba mieć odpowiednie produkty. Na rynku jest ich ogrom ku mojemu nieszczęściu ciągle to nowe powstają. Wertowałam internet i porównywałam wszystkie marki. Najczęściej pojawiał się Semilac i Neonail ale znalazłam coś nowego innego. Z racji że firma pochodzi prawie z moich okolić skusiłam się na nich czyli Provocater .  Więc dziś skupimy się właśnie na tej marce.  Pierwsze co nam wpada w oko to buteleczka . Oryginalna inna niż wszystkie jak dla mnie ma swoje plusy i minusy. Dla osób roztrzepanych jak ja może się okazać troszkę niebezpieczna bo sama nie raz wbiłam ją sobie w rękę i to aż do krwi chcąc ratować lakier przez upadkiem :) Do dziś pamiętam jak się siostra ze mnie śmiała no cóż nikt nie jest idealny. Plus wygodnie trzyma się pędzelek w ręku. Ku mojemu ogromnemu szczęściu ...

Instagram