Przejdź do głównej zawartości

Grunt to dobra baza. Porównanie baz budujących.

Cześć,

Jesteś posiadaczką łamliwych paznokci a marzysz o długich szponach? Koniecznie zostań na dłużej bo dziś właśnie ten temat poruszymy. 

Moje naturalne pazurki zawsze były bardzo słabe. Łamały się i rozdwajały. Od dziecka mama mi marudziła, że to brak witamin i efekt mojego odżywiania. Do teraz zamiast buraków i szpinaku wolę czekoladę a paznokcie jednak zapuściłam. Jakie są tego powody? 

Pierwszym jest całkowite zaprzestanie używania obcinaczek do paznokci. Używam tylko i wyłącznie pilnika do paznokci. Co do samego piłowania staram się to robić w jedną stronę. 

Drugi czynnik może być kontrowersyjny ale u mnie się sprawdził, a mianowicie od prawie dwóch lat używam hybryd. 

Po trzecie używam tylko baz budujących i właśnie o nich dziś chcę Wam powiedzieć. 


Tych trzech gagatków używam już od dłuższego czasu więc mogę Wam powiedzieć co myślę o poszczególnych. 


Shape Base od Provocater

Pojemność: 7ml 
Cena: 29,90zł
Dostępność: Provocater , w drogeriach Natura i Drogeriach Polskich
Możliwość przedłużenia paznokcia: tak

Moja opinia:
Do niej mam mały sentyment ponieważ była to moja pierwsza baza budująca polecona przez Lakierowniczkę ( polecam zajrzeć na jej blog ) Dla osób które nie używały wzmacniających produktów konsystencja może być początkowo szokiem, bo jest ona bardziej gęsta niż standardowa wersja. Dla mnie osoby początkującej w tym temacie sprawdziła się bardzo. Obecnie mam 3 opakowanie. Baza odmacza się w acetonie. Warstwa dyspersyjna jest dość lepka, dlatego ja zawsze przemywałam ją wacikiem. Jedyny minus to pędzelek. Dla mnie ciągle jest troszkę za długi. Duży plus to cena, produkt kupimy w tej samej cenie co lakier hybrydowy. 
Moja ocena to 4/5. 



 Repair Base Darker Pink

Pojemność: 6ml
Cena: 28,90zł
Dostępność:  oficjalna strona Vasco, Twoja Hybryda.pl
Możliwość przedłużenia paznokcia: tak 

Moja opinia:
Bazę zakupiłam ze względu na wielofunkcyjność ponieważ ma ona w sobie kolor. Do wyboru są trzy odcienie. Sprawdza się idealnie do babyboomera, czy frencha. Jest już bardziej gęsta od poprzedniczki przez co mniej wydajna. Trzeba z nią pracować szybko by nie spływała na skórki. Szczerze piekła mnie w lampie niemiłosiernie. Mi lubiła się zapowietrzać... Za to pędzelkiem bardzo wygodnie się pracuje. Baza również odmacza się w acetonie. 
Moja ocena to 3/5.




Flexi Base Mistero Milano

Pojemność: 6ml i 11ml
Cena: 29,90 i 49,90
Dostępność: mistero milano
Możliwość przedłużenia paznokcia: tak

Moja opinia:
Śmiało mogę powiedzieć, że jest moim ulubieńcem. Jedyny malutki minus jest mniej wydajna niż Shape Base. Gęsta. Do nadbudowy paznokcia sprawdza się idealnie. Pięknie się poziomuje. Nie tworzą się nierówności. Lakier trzyma się na niej jak na kleju. Nic się nie zapowietrza. Nie wiem jak z odmaczaniem w acetonie. Pędzelek jest sztywny nie rozjeżdża się po płytce, nie smuży. Mój ideał. 
Moja ocena 5/5



Dla porównania zdjęcie pędzelków. 
1 z lewej to Vasco, w środku Provocater i na końcu Mistero Milano. 


Jestem ciekawa jakich baz Wy używacie. Wolicie bazy tradycyjne czy właśnie takie budujące? Ja nie wyobrażam sobie już malowania bez nich.


Pozdrawiam, 
Kasia 

Komentarze

  1. U mnie flexi się mniej sprawdziła, konkretniej na moich paznokciach. Ponieważ już u innych wszystko było okej, więc też zależy od płytki :) Teraz bardzo lubię bazę budującą z Charbonne (ale do używania jako baza), Victoria vynn ale mega base w kolorze pink (piękny kolorek ma) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w ostatnim czasie zrezygnowałam z malowania paznokci lakierem hybrydowym :) ale post przydatny :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi bardzo miło że poświęcasz chwilę na pozostawienie czegoś po sobie. Z chęcią zajrzę również na Twoją stronę.

Popularne posty z tego bloga

Krótkie nie znaczy gorsze.

Cześć, Każda kobieta marzy o długich paznokciach. Nie ukrywam, że takie też dużo lepiej się maluje. Łatwiej zabezpieczymy wolny brzeg czy nawet szybciej rozplanujemy sobie zdobienie. Ale co zrobić gdy nie możemy sobie pozwolić na takie dłuższe szpony? Czy to oznacza, że musimy rezygnować z zadbanych paznokci? Ja uważam, że nie. Jeśli chodzi o moje własne to preferuję średnią długość, jednak już za niedługo to też będzie się musiało zmienić. Nie zrozumcie mnie źle nie mam w zamiarze krytykować tutaj kogokolwiek.  Po takim wstępie czas przejść do rzeczy. Dziś chcę Wam pokazać dwie stylizacje na bardzo krótkich paznokciach.  Gdy płytka paznokcia jest osłabiona warto dać jej odpocząć. Tak też zaleciłam mojej kuzynce. Po żelach paznokcie miała bardzo miękkie i obawiałam się czy bardziej sobie nie zaszkodzi kładąc znowu hybrydę. Poleciłam jej kurację olejkiem rycynowym i herbacianym. Nie, nie jestem dermatologiem ale te dwa specyfiki sprawdziły się u mojej siostry i u mni...

Bordo skrzat

Cześć,  W ostatnim wpisie pokazywałam Wam moje pomysły na wzorki świąteczne. Pozostając w tej tematyce udało mi się zmalować jeszcze kilka propozycji lecz zamiast pokazywać Wam wzorniki przejdę od razu do stylizacji.  Pierwsza opcja świątecznych paznokci u mnie to o dziwo nie reniferki. Tak jak w zeszłym roku kolor bez którego nie wyobrażam sobie stylizacji to Mystery Wine od Provocater. Dla mnie to ideał na okres świąteczny. Ciemna bordowa baza z jakby złotymi drobinkami idealnie pasuje.  Wiem, że pazurki są krótkie i było to dla mnie małe wyzwanie żeby zmieścić tutaj skrzata ale uważam że wyszło super.  Przejdźmy do samego zdobienia:  Paznokcie jak zawsze pokryłam bazą flexi Mistero Milano,   na wszystkich oprócz serdecznego położyłam dwie cienkie warstwy  Mystery Wine Provocater. Na tło dla skrzata wybrałam Grey 1 od Niuqi .  W pierwszej kolejności malujemy nos jaśniejszym odcieniem beżu u mnie Victoria Vynn i utward...

Bo jeden lakier to za mało.

Cześć, Nad inwestycją w zestaw lakierów hybrydowych długo się zastanawiałam. Nie była to pochopna decyzja, bo wydatek nie mały. Pierwsze lakiery kupiłam w marcu 2017 i od tego czasu moja prywatna kolekcja ciągle się powiększa.  Z racji że najgorsze dolegliwości już za mną uznałam, że mogę się zabrać za porządki. Plan był ambitny bo miał być porządek w szafie i komodzie. Skończyło się jak zawsze, a mianowicie uporządkowałam tylko jedną szufladę ale za to tą najcenniejszą- tą z moimi perełkami.  Wszystkie lakiery które były stare, przeterminowane czy już nie używane wyrzuciłam. Wzorniki poukładałam i opisałam te które nie były. Zapasy też ogarnięte i uporządkowane. Gdy skończyłam uznałam, że pokaże Wam to co udało mi się nazbierać za okres półtora roku.  Łącznie mam 57 sztuk lakierów kolorowych i brokatowych. Nie policzyłam tutaj baz i topów które mam. Dobrze, że mój mężuś tu nie zagląda bo gdyby się dowiedział mogłoby się to źle dla mnie skończyć;)...

Instagram