Przejdź do głównej zawartości

Biedronkowe zdobycze lakiery Niuqi

Cześć,

Powoli, bardzo powoli mój paznokciowy leń zaczyna mnie opuszczać. W głowie zaczynają się pojawiać nowe pomysły na posty i nawet na paznokcie, trzeba się tylko zdecydować co wybrać. 
W planach miałam post o mojej pierwszej frezarce ale muszę Wam pokazać swoje nowe zdobycze. 

Gdy mężuś ogląda sobie mecze czy to piłki nożnej czy siatkówki czy kolarstwo, taki urok posiadania męża, że pilota mogę dotknąć jak on jest w pracy. Ja wtedy zakładam słuchawki (by nie zakłócać spikera) i przeglądam youtuby, blogi czy instagramy.



Wertując internety trafiłam na lakiery hybrydowe z Biedronki. Pierwsza reakcja "Eee tam pewnie nie warto w końcu to Biedronka.." i tak też było gdy te pierwsza seria trafiła do sprzedaży, odpuściłam sobie bo jak snobka wolałam droższe zabawki. Jednak po tym jak natknęłam się kolejny raz na pozytywne opinie w wielkim świecie wujka Googla uznałam, że to chyba znak. 

Z racji mojej małej twórczej załamki obiecałam sobie, że nie będę kupować nowych kolorów póki nie zużyję tych które mam. Jak się skończył mój hybrydowy odwyk? Mimo wiatru który chciał mi urwać głowę wyciągnęłam siostrę do Biedry na szybkie zakupy... Nie, nie kupiłam jednego koloru na próbę tylko jedyne 7 nowych lakierów... Także tego, tak jestem uzależniona...





Przejdźmy do prezentacji moich nowych łupów:) Zdecydowałam się na 6 kolorków i jeden TOP MAT bez przemywania. Myślę, że wynik tylko 6 nie jest taki zły z racji iż w kolekcji jest ich ponad 20.






BLUE 1 
Ciemny granat na którego miałam wielką ochotę. Niestety potrzebuje 3 cienkich warstw by nie było prześwitów. Na zdjęciu są tylko 2 i można je dostrzec.















BROWN 1
Ciężko mi opisać ten kolor. Liczyłam na ciemny brąz a mi się bardziej jakoś kojarzy z ciemnym bordo. Tak samo jak w wypadku granatu wymaga 3 warstw.















VIOLET 1
Wrzosowy odcień fioletu uwielbiam takie kolory właśnie na jesień. Tutaj wystarczy nawet jedna warstwa by wzornik był idealnie pokryty.















PASTEL VIOLET
Rozbielona wersja poprzednika też bardzo mi się podoba. Nie miałam takiego w swojej kolekcji. Dwie warstwy i brak prześwitów.















GRAY 1
Dla mnie taki gołębi szary był jeszcze w wersji z bardziej niebieskiej ale jakoś ten urzekł mnie bardziej. Krycie perfekcyjne przy jednej warstwie.















PINK 1
Chłodny róż i tutaj duże brawa dla tego gagatka ponieważ takim różowym ciężko uzyskać zadowalające krycie. Jak dla mnie dwie warstwy i wszystko jest na tip top.











Jak na pierwsze wrażenie jestem zadowolona. Bardzo mocno zdziwiona byłam ich kryciem szczególnie tych pastelowych. Ciemne troszkę mnie rozczarowały ale dajmy im szansę;) Za taką cenę 9,99 zł mogę nawet położyć i te 3 warstwy.


Co myślicie o nich? Macie je już w swojej kolekcji? Ja mam zamiar je ostro przetestować ;)


Pozdrawiam, 
Kasia 

Komentarze

  1. Ładne kolorki. Najbardziej przypadł mi do gustu Pink 1 :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne kolory, mnie najbardziej urzekł ten ciemny granat
    Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  3. Chłodny róż jest piękny <3 CHętnie bym przygarnęła :)

    Moncia Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się ten pierwszy fiolet! Sama miałam pomysł je przetestować ale jednak zdecydowałam się na Wibo 😁

    Mi się podobają maty, ale jednak błysk to błysk 😁 jednak zawsze można dodać tylko 1-2 w macie i świetny efekt uzyskać ☺

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi bardzo miło że poświęcasz chwilę na pozostawienie czegoś po sobie. Z chęcią zajrzę również na Twoją stronę.

Popularne posty z tego bloga

Krótkie nie znaczy gorsze.

Cześć, Każda kobieta marzy o długich paznokciach. Nie ukrywam, że takie też dużo lepiej się maluje. Łatwiej zabezpieczymy wolny brzeg czy nawet szybciej rozplanujemy sobie zdobienie. Ale co zrobić gdy nie możemy sobie pozwolić na takie dłuższe szpony? Czy to oznacza, że musimy rezygnować z zadbanych paznokci? Ja uważam, że nie. Jeśli chodzi o moje własne to preferuję średnią długość, jednak już za niedługo to też będzie się musiało zmienić. Nie zrozumcie mnie źle nie mam w zamiarze krytykować tutaj kogokolwiek.  Po takim wstępie czas przejść do rzeczy. Dziś chcę Wam pokazać dwie stylizacje na bardzo krótkich paznokciach.  Gdy płytka paznokcia jest osłabiona warto dać jej odpocząć. Tak też zaleciłam mojej kuzynce. Po żelach paznokcie miała bardzo miękkie i obawiałam się czy bardziej sobie nie zaszkodzi kładąc znowu hybrydę. Poleciłam jej kurację olejkiem rycynowym i herbacianym. Nie, nie jestem dermatologiem ale te dwa specyfiki sprawdziły się u mojej siostry i u mni...

Bordo skrzat

Cześć,  W ostatnim wpisie pokazywałam Wam moje pomysły na wzorki świąteczne. Pozostając w tej tematyce udało mi się zmalować jeszcze kilka propozycji lecz zamiast pokazywać Wam wzorniki przejdę od razu do stylizacji.  Pierwsza opcja świątecznych paznokci u mnie to o dziwo nie reniferki. Tak jak w zeszłym roku kolor bez którego nie wyobrażam sobie stylizacji to Mystery Wine od Provocater. Dla mnie to ideał na okres świąteczny. Ciemna bordowa baza z jakby złotymi drobinkami idealnie pasuje.  Wiem, że pazurki są krótkie i było to dla mnie małe wyzwanie żeby zmieścić tutaj skrzata ale uważam że wyszło super.  Przejdźmy do samego zdobienia:  Paznokcie jak zawsze pokryłam bazą flexi Mistero Milano,   na wszystkich oprócz serdecznego położyłam dwie cienkie warstwy  Mystery Wine Provocater. Na tło dla skrzata wybrałam Grey 1 od Niuqi .  W pierwszej kolejności malujemy nos jaśniejszym odcieniem beżu u mnie Victoria Vynn i utward...

Bo jeden lakier to za mało.

Cześć, Nad inwestycją w zestaw lakierów hybrydowych długo się zastanawiałam. Nie była to pochopna decyzja, bo wydatek nie mały. Pierwsze lakiery kupiłam w marcu 2017 i od tego czasu moja prywatna kolekcja ciągle się powiększa.  Z racji że najgorsze dolegliwości już za mną uznałam, że mogę się zabrać za porządki. Plan był ambitny bo miał być porządek w szafie i komodzie. Skończyło się jak zawsze, a mianowicie uporządkowałam tylko jedną szufladę ale za to tą najcenniejszą- tą z moimi perełkami.  Wszystkie lakiery które były stare, przeterminowane czy już nie używane wyrzuciłam. Wzorniki poukładałam i opisałam te które nie były. Zapasy też ogarnięte i uporządkowane. Gdy skończyłam uznałam, że pokaże Wam to co udało mi się nazbierać za okres półtora roku.  Łącznie mam 57 sztuk lakierów kolorowych i brokatowych. Nie policzyłam tutaj baz i topów które mam. Dobrze, że mój mężuś tu nie zagląda bo gdyby się dowiedział mogłoby się to źle dla mnie skończyć;)...

Instagram