Przejdź do głównej zawartości

Niebieskie błyskotki ;)

Cześć,
dziś o dziwo gwiazdą nie jest Provocater tylko inna moja perełka którą jakiś czas temu odkryłam.

Przeglądając konta na instagramie wpadła mi w oko firma Bluesky.  Długo zastanawiałam się nad kolejnym zakupem. Początek roku a moja kolekcja też już się troszkę rozrosła. Jednak gdy zobaczyłam serię GALAXY uznałam, że muszę mieć ten lakier. Dodatkowo zakupiłam nowy top no wipe oraz żel do zdobień w kolorze białym który też mi się sprawdza.

Kolorek który wybrałam to BLUESKY GALAXY GEL NR 05 który zawiera malutkie drobinki jakby niebieskiej folii. Lakier jest bezbarwny ale efekt jaki uzyskujemy na czarnym podkładzie to szaleństwo. Podobne lakiery w swojej ofercie ma neonail który również posiadam ale mogą się schować przy tych.
Jedna warstwa daje nam już piękny efekt. Ja zdecydowałam się na dwie bo jak szaleć to szaleć.

Jeśli chodzi o top to też jestem z niego bardzo zadowolona. Piękny błysk utrzymuje się cały czas noszenia stylizacji. To jest to czego szukałam. Ostatnio wszystkie topy bardzo szybko mi matowiały jednak tu się to nie dzieje.

Lakiery mają bardzo wygodne pędzelki. Włosie jest dosyć sztywne ale mi to nie przeszkadza.

Lakiery dostępne są na stronie Bluesky
Gorąco Polecam.

Poniżej zdjęcia moich pazurków.
Kilka jest zrobione w sztucznym świetle gdzie widać jak pięknie się błyszczą.
 

Do stylizacji użyłam:
* BLUESKY galaxy 05
* 031 Semilac black diamond
* Shape base Provocater
* Top no wipe Bluesky








Pozdrawiam,
Kasia

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi bardzo miło że poświęcasz chwilę na pozostawienie czegoś po sobie. Z chęcią zajrzę również na Twoją stronę.

Popularne posty z tego bloga

Krótkie nie znaczy gorsze.

Cześć, Każda kobieta marzy o długich paznokciach. Nie ukrywam, że takie też dużo lepiej się maluje. Łatwiej zabezpieczymy wolny brzeg czy nawet szybciej rozplanujemy sobie zdobienie. Ale co zrobić gdy nie możemy sobie pozwolić na takie dłuższe szpony? Czy to oznacza, że musimy rezygnować z zadbanych paznokci? Ja uważam, że nie. Jeśli chodzi o moje własne to preferuję średnią długość, jednak już za niedługo to też będzie się musiało zmienić. Nie zrozumcie mnie źle nie mam w zamiarze krytykować tutaj kogokolwiek.  Po takim wstępie czas przejść do rzeczy. Dziś chcę Wam pokazać dwie stylizacje na bardzo krótkich paznokciach.  Gdy płytka paznokcia jest osłabiona warto dać jej odpocząć. Tak też zaleciłam mojej kuzynce. Po żelach paznokcie miała bardzo miękkie i obawiałam się czy bardziej sobie nie zaszkodzi kładąc znowu hybrydę. Poleciłam jej kurację olejkiem rycynowym i herbacianym. Nie, nie jestem dermatologiem ale te dwa specyfiki sprawdziły się u mojej siostry i u mni...

Bordo skrzat

Cześć,  W ostatnim wpisie pokazywałam Wam moje pomysły na wzorki świąteczne. Pozostając w tej tematyce udało mi się zmalować jeszcze kilka propozycji lecz zamiast pokazywać Wam wzorniki przejdę od razu do stylizacji.  Pierwsza opcja świątecznych paznokci u mnie to o dziwo nie reniferki. Tak jak w zeszłym roku kolor bez którego nie wyobrażam sobie stylizacji to Mystery Wine od Provocater. Dla mnie to ideał na okres świąteczny. Ciemna bordowa baza z jakby złotymi drobinkami idealnie pasuje.  Wiem, że pazurki są krótkie i było to dla mnie małe wyzwanie żeby zmieścić tutaj skrzata ale uważam że wyszło super.  Przejdźmy do samego zdobienia:  Paznokcie jak zawsze pokryłam bazą flexi Mistero Milano,   na wszystkich oprócz serdecznego położyłam dwie cienkie warstwy  Mystery Wine Provocater. Na tło dla skrzata wybrałam Grey 1 od Niuqi .  W pierwszej kolejności malujemy nos jaśniejszym odcieniem beżu u mnie Victoria Vynn i utward...

Bo jeden lakier to za mało.

Cześć, Nad inwestycją w zestaw lakierów hybrydowych długo się zastanawiałam. Nie była to pochopna decyzja, bo wydatek nie mały. Pierwsze lakiery kupiłam w marcu 2017 i od tego czasu moja prywatna kolekcja ciągle się powiększa.  Z racji że najgorsze dolegliwości już za mną uznałam, że mogę się zabrać za porządki. Plan był ambitny bo miał być porządek w szafie i komodzie. Skończyło się jak zawsze, a mianowicie uporządkowałam tylko jedną szufladę ale za to tą najcenniejszą- tą z moimi perełkami.  Wszystkie lakiery które były stare, przeterminowane czy już nie używane wyrzuciłam. Wzorniki poukładałam i opisałam te które nie były. Zapasy też ogarnięte i uporządkowane. Gdy skończyłam uznałam, że pokaże Wam to co udało mi się nazbierać za okres półtora roku.  Łącznie mam 57 sztuk lakierów kolorowych i brokatowych. Nie policzyłam tutaj baz i topów które mam. Dobrze, że mój mężuś tu nie zagląda bo gdyby się dowiedział mogłoby się to źle dla mnie skończyć;)...

Instagram